PRIMA ul. Abp. A. Baraniaka zespół budynków mieszkaniowych wielorodzinnych 6

Nie podlega żadnej wątpliwości, że rynek deweloperski aktualnie (w 2017-2018 roku) przeżywa rozkwit. Gdzie człowiek nie spojrzy stoją żurawie. I gdyby to był jeden to można było uznać taką sytuację za naturalną infrastrukturę miasta, ale gdy na każdym placu budowy jest ich więcej to pojawia się zaciekawienie! Z jaką sytuacją na rynku deweloperskim aktualnie mamy styczność? Otóż:

  1. Wzrasta ilość inwestycji deweloperskich- deweloperzy funkcjonujący na rynku planują większą ilość inwestycji oraz należy zaznaczyć, że coraz więcej nowych firm wchodzi do tej branży. Jako firma nieustannie współpracujemy z firmami które jako „nowi gracze” chcą wejść na rynek oraz skutecznie pokazać swoją prezencję.
  2. Wielo-etapowość projektów deweloperskich- wzrasta skala realizowanych inwestycji. Jeszcze kilka lat temu deweloperzy budowali w jednym projekcie 50-100 mieszkań. Aktualnie coraz częściej powstają projekty składające się z 400, 500 czy też 1000 mieszkań w jednym obszarze inwestycyjnym.
  3. Koncentracja rynku na największych miasta w Polsce. Deweloperzy z mniejszych miast wojewódzkich coraz częściej rozpoczynają działalność w czołowych aglomeracjach Polski takich jak Warszawa, Katowice, Poznań, Wrocław, Kraków, Trójmiasto i inne. Z czego to wynika? W tych miastach prognozowana jest najwyższa cena sprzedaży mieszkań. Bardzo często oznacza to dużo większy zysk ponieważ koszt budowy jest zbliżony w tych lokalizacjach według cenników IBP.
  4. Inne czynniki rynkowe

Jaka jest więc perspektywa rozwoju rynku deweloperskiego? Sugerując się opiniami pracowników banków można dojść do wniosku, że w ciągu najbliższych lat rynek się skurczy. Dlaczego? Ponieważ banki przykręcą kurek finansowania. Wielu deweloperów już sobie z tym poradziło poprzez finansowanie projektów w formie emisji obligacji. Można? Można!

Warto jednak zastanowić się nad tym dlaczego banki przykręciły ten kurek? Ponieważ prognozują że zabraknie klientów na mieszkania? Ofert najmu mieszkań będzie tak dużo, że stawka najmu spadnie, a rynek przestanie być opłacalny wtedy też zmniejszy się ilość osób kupujących inwestycyjnie? A może popyt na mieszkania spadnie, a wtedy deweloperzy będą musieli obniżyć cenę sprzedaży, a wtedy ryzyko finansowe banku drastycznie wzrośnie. Jest wiele powodów takiego podejścia. W naszym przekonaniu ostatecznie rynek osiągnie poziom równowagi.

Jaka jest więc nasza prognoza?

  1. Główny rynek deweloperski straci na popycie z uwagi na zbyt wysokie ceny mieszkań, a tym samym brak zdolności kredytowej klientów do zakupu lokali. Spadkiem atrakcyjności rynku najmu mieszkań. Wielu inwestorów zdecyduje się na zakup lokali handlowo-usługowych, czy też apartamentów hotelowych/wakacyjnych. W efekcie spadku popytu na mieszkania zmniejszy się ilość dużych wizerunkowych inwestycji mieszkaniowych. Deweloperzy będą musieli zmniejszyć apetyt na zyski. W tej sytuacji będą mogli wykonać następujące ruchy strategiczne:
    1. Realizować projekty deweloperskie w mniejszej skali oraz mniejszymi marżami.
    2. Podjąć działania internacjonalizacyjne- wejść na rynki deweloperskie w nowych państwach Unii Europejskiej.
    3. Rozwinąć nowy produkt – np. z punktu 2.
    4. Wejść na nowy rynek z nowym produktem. (jest to najmniej prawdopodobna opcja inwestycyjna).
  2. Deweloperzy mieszkaniowy przeniosą swoje zainteresowanie w obszar budownictwa biurowego. W naszym przekonaniu istnieje duże prawdopodobieństwo, że deweloperzy zaczną budować projekty biurowe przeznaczone na sprzedaż. Zakup lub budowa własnego biura jest bardzo kuszącym rozwiązaniem dla wielu przedsiębiorców. Zakup biura nawet w celach inwestycyjnych jest dużo korzystniejszy niż zakup mieszkania pod wynajem.
  3. Wzrośnie ilość małych kameralnych projektów mieszkaniowych realizowanych przez mniejszych lub całkowicie nowych deweloperów. Takie projekty będą się cieszyły bardzo dużą popularnością wśród klientów młodych. Głównym argumentem zakupu będzie wspomniana już „kameralność” i cena.
  4. Większe znaczenia na rynku będzie miał system prefabrykacji betonowej realizowany np. przez firmę Baumat (www.baumat.com.pl). Prefabrykacja pozwoli na zmniejszenie kosztów budowy w wyniku skrócenia procesu inwestycyjnego i zmniejszenia kosztów osobowych. Takie zmiany powinny przełożyć się na niższe koszty realizacji budowy a tym samym niższe ceny mieszkań.

Podsumowując, nic w naturze nie ginie zmienia jedynie swoją postać. Perspektywa rozwoju rynku w naszym przekonaniu jest dobra dlatego też warto planować nowe projekty inwestycyjne. Dobry biznes plan uwzględniający dobre jak i złe scenariusze jest podstawą inwestycji. Zawsze jednak należy pamiętać o nagłych kryzysach jaki miał miejsce chociażby w 2008 roku. W tej sytuacji polityka finansowa firmy powinna zakładać scenariusze działania. Skutecznie zarządzanie projektem przez doświadczoną kadrę zarządzającą pozwoli na zapewnienie ciągłości firm deweloperskich. Życzymy sukcesów.